Obserwatorzy

poniedziałek, 30 marca 2015

Pixie Cosmetics- korektor mineralny czy polecam?




Hej kochani :)

Mam dla Was recenzję korektora mineralnego marki Pixie Cosmetics.

Korektor przyszedł do mnie jakiś miesiąc temu,a więc miałam czas aby go testować jakiś czas.
Lubię używać produktów dłuższy czas zanim się na ich temat wypowiem.
Dlaczego?
Ponieważ nie raz było tak,że produkt przypadł mi do gustu- zachwalałam go a potem się okazało, że nie jest tak dobry jak myślałam :/ bądz na odrót - produkt który okazał się bublem i nie wypowiedziałam się pozytywnie na jego temat po jakimś czasie przypadł mi do gustu (bo albo nauczyłam się go używać ;) albo przy dłuższym stosowaniu dopasował się do moich potrzeb ;) )
Więc nauczona na błędach dopiero jak wyrobię sobie zdanie na konkretny produkt będę Wam go recenzować.

Mam nadzieję,że nie macie mi tego za złe,jeśli moja opinia na jakiś produkt się zmieniła :/
Jestem tylko człowiekiem i uważam,że każdy może się pomylić bądz zmienić zdanie ;)

Dlatego teraz na recenzje będziecie musieli dłużej poczekać ;)
Wciąż się uczę pisać posty ;)
Jeszcze dużo wpadek przede mną ;)

-__________________________________-
Ale nie przedłużając ;)
Przejdzmy do konkretów ;)




Zacznę standardowo od producenta:

Całkowicie naturalny korektor pod oczy, który doskonale koryguje niedoskonałości, neutralizuje i rozjaśnia przebarwienia skóry, dzięki zawartej w nim witaminie C i retinolowi. Znakomicie kryje cienie pod oczami, utrwala makijaż oczu na cały dzień. Zawiera witaminę A (retinol) przyspieszającą odnowę tkanek oraz witaminę E, która działa przeciwrodnikowo.
Aplikacja: Nanoś korektor punktowo i delikatnie wklepuj go opuszkami palców. Korektor znakomicie sprawdza się również do kamuflażu rozszerzonych naczynek na twarzy. Pamiętaj, aby nie rozcierać korektora lecz delikatnie wklepywać go opuszkami palców. Korektor topnieje pod wpływem ciepła rąk.

Wskazówka: Możesz również wymieszać odrobinkę korektora ze swoim ulubionym kremem pod oczy. Uzyskasz w ten sposób krem koloryzujący, który wspaniale rozświetli spojrzenie i zatuszuje wszelkie oznaki zmęczenia.

Skład:

Ricinus Communis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Kaolin, Titanium Dioxide, Mica, Hydrogenated Coco-Glycerides, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Cera Alba, Candelilla Cera, Copernicia Cerifera Cera, Squalane, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palmitate, +/-[ CI 77492, CI 77491, CI 77499]

_________________________

A teraz kilka słów odemnie:

Korektor kosztuję moim zdaniem mało jak na produkt mineralny : 39zł.
Bardzo ładne eleganckie opakowanie które skradło moje serce- ach ta wróżka ;)
ja posiadam kolor 01 Vanilia Cream.
Bardzo szczelne zamkniecie - nie ma możliwości aby się Wam otworzyło w kosmetyczce.
Kremowa konsystencja.
Genialnie się wchłania i bardzo dobrze się go aplikuje.
Jeśli go dobrze przypudrujemy - trzyma sie cały dzień bez poprawek.
Ma Bardzo dobre krycie.
Ja mam bzika na punkcie korektorów pod oczy i mało który mnie zadowolił ;)
Miałam już tyle korektorów ,że nie sposób ich zliczyć i zdecydowanie Korektor z Pixie Cosmetics jest moim ostatnim odkryciem.
Posiada witaminy oraz ma działanie pielęgnacyjne- co będzie również bardzo dobre dla skóry dojrzałej.
Więc cóż trzeba więcej?
Krycie i produkt mineralny to doskonały team :)
Polecam :)
Dla zainteresowanych odsyłam na stronke gdzie można sobie taki korektor zakupić :)
SKLEP

Aby nie było że to tylko "puste" słowa pokaże Wam jak przykrył moje zasinienia pod oczami i na powiece.

Przed (jak widać pod łukiem brwiowym również potrzebne jest krycie)i wyrównanie linii brwi- ja zawsze robię to z pomocą korektora którego używam pod oczy.




Po (nałożony sam korektor jeszcze nie przypudrowany)






A tak wygląda korektor w całej okazałości:












Oraz makijaż już w całości wykonany z użyciem korektora pod oczy ;)
Lekki i delikatny zainspirowany pudełeczkiem/opakowaniem korektora Pixie Cosmetics
 



Mam nadzieję że post przydatny ;)


Justyna



środa, 25 marca 2015

Paleta magnetyczna Glazel Visage czy warto?




Długo zbierałam sie do napisania tego posta i postanowiłam,że jednak napisze.
Skąd ten post?
Sama szukałam paletki magnetycznej - dobrej jakości która będzie w przystępnej cenie i łatwo dostępna (a nie z zagranicznych stron :/ )

A że wiem jak trudno znalezć  dobrą paletke- postanowiłam Wam pokazać jaką ja posiadam .
_________________________

Zacznę od tego, że posiadam Palete Magnetyczną która była wraz z kamuflażami marki Glazel Visage
W paletce też tej jest lusterko- ale Barrrdzo zniekształca- dość poszerza ;)
Z paletki wyciągnełam wsady na wkłady i znalazło się w niej dużo więcej miejsca.

I tak po prawie roku odkąd mam paletke od Glazel Visage w poszukiwaniu kolejnych palet przypomniałam sobie o paletkach Glazel ;)
Posiadam dużo pojedynczych cieni o których ciągle zapominam jak są "luzem" więc wyciągnełam je metodą podgrzewania świeczką od spodu i zostały mi różnej wielkości wkłady z cieniami i różami.
Dlatego potrzebowałam palet które nie będą miały wsadów na cienie np konkretnej średnicy jak Inglot(na cienie kwadratowe,bądz okrągle) tylko puste magnetyczne palety.

Oczywiście w poszukiwaniu tej idealnej również zrobiłam swoją własną " z przepisu" Dressed in Mint
Ale ja należe do osób które są rzadko z siebie zadowolone,więc ta paletka mimo że zrobiona własnoręcznie nie podoba mi się - nie nadaję się do robót DIY ;)

I tu wkracza Paleta Glazel Visage.
Na stronie Glazel nie znalazłam pustych paletek - natomiast napisałam do nich w prywatnej wiadomości czy posiadają takie w sprzedaży i Pani Marta odpisała mi że Tak :)
Więc byłam prze- szczęśliwa ;)
Od razu zamówiłam sobie i koleżance ;)
W moje ręcę trafiły 2 paletki (bo jedną już miałam ).
Zamówiłam bez wsadów na cienie (można było z wsadami jeśli potrzebujecie na cienie Glazel Visage)
Jeszcze poprosiłam,aby nie było lusterka.
Dlaczego?
Po I. tj wcześniej napisałam, lusterko które ja posiadam po prostu zniekształca.
Po II. chciałam,aby paletki były jak najlżejsze a lusterko to zbędny balast w podrózy do klientek ;)

______________________________________

Cena za taką paletkę to zaledwie 25zł + przesyłka.
Firma Glazel Visage wysyła jedynie poprzez Firme Kurierską,więc cena za wysyłke to 16-19zł (w zależności czy płacicie przelewem czy za pobraniem)

Paletka czarna.błyszcząca.
Mata magnetyczna bardzo mocna- małe prawdopodobieństwo aby Wam cień "odczepił się" ;)
Zatrzaski na przodzie paletki- trzymają bardzo dobrze.
Mi jeszcze się nie rozwaliły i wytrzymują ciągłe otwieranie i zamykanie ;)
Natomiast z doświadczenia mojej siostry ;) wiem,że upadku na ziemie -cienie raczej nie przetrwają ;)

Grawer 'Glazel visage' na każdej paletce.
Wykończenie- błysk.
Bardzo pojemna.
Minus za to,że łatwo się brudzi i widać każde zanieczyszczenie na niej ;)
Moja ocena 5/6
 Szczerze polecam :)





Tak wyglądają moje paletki:
W pierwszej mam włożone pomadki:



Kolejna to kamuflaże Glazel Visage i cienie.



I ostatnia moja paletka - Trzecia to również cienie róznych marek i puder ;)



Grubość paletki widoczna na zdjęciu.
Sięga grubości wkładów cieni.
Jeśli jest jakiś produkt wypukły np wypiekany to paletka niestety już się nie zamknie.





Moja stara wysłużona paletka ;)
Ozdobiona- aby się wyróżniała tatuażami od SilverTattoo ;)




No i słynna Paletka Z-Palette od Makeup Geek w porównaniu do paletki Glazel Visage.
Jak widać wiekość ta sama ;)
I pojemność również -nawet bym powiedziała,że Paletki od GV są większe ;)





A Wy macie jakieś ulubione paletki magnetyczne?


p.s. Mam nadzieję,że post przydatny ;)
dajcie znać czy Takie posty Was w przyszłości interesują ;)

Justyna



wtorek, 24 marca 2015

MARIZA- Makijaż krok po kroku


 



Mam dla Was mój pierwszy makijaż wykonany w całości kosmetykami Mariza
Makijaż krok po kroku

Na początku przedstawiam Wam kosmetyki które posiadam tej marki.




I jak każda marka ma swoje buble i bestsellery ;)
Dziś nie będę recenzować żadnych produktów a jedynie przedstawie makijaż wykonany tymi kosmetykami ;)
Możliwe,że każda z Was będzie mogła po wykonanym makijażu stworzyć sobie swoje zdanie ;)

Ja użyłam dopiero raz tych produktów,więc nie będę jeszcze sie wypowiadała na temat tych kosmetyków,natomiast mam dla Was łatwy i prosty makijaż ;)

Zaczynamy :)
 ____________________________________
Najpierw kosmetyki których użyłam w tym makijażu:
Dla zainteresowanych zapraszam na Fanpage Mariza-Kosmetyki :)

Oraz na ich oficjalną stronę;)


1.Pudruje brwi pudrem Mariza ,następnie wyczesuję szczoteczką do brwi.



2.Kredka do brwi w kolorze brązu wypełniam łuk brwiowy
Oraz "czyszczę" miejsce pod łukiem brwiowym korektorem rozświetlającym Mariza



3.Matowym fioletem najciemniejszym z potrójnych w zestawie nr 2 "wyciągam" oko na nieruchomej powiece


4.Z tej samej paletki potrójnych cieni tym razem różem rozcieram granice ku brwiom.
Natomiast pod łuk brwiowy nałożyłam cień matowy "śmietanka" 02.



5.Z paletki satynowych cien nr 6 perłowym brązem zaznaczam zewnętrzny kącik oka.
Natomiast resztę powieki ruchomej wypełniam cieniem sypkim "pastelowy róż"



6.Rysuję czarnym pisakiem kreskę na powiece górnej(tu największe rozczarowanie pisakiem Mariza)
Jak widać bardzo - słabo napigmentowany

7.Tym samym cieniem który użyłam w zewnętrznym kąciku na czarną kredkę wcześniej nałożoną nakładam cień do 2/3 połowy dolnej powieki.


Przyklejam rzęsy Ardell 301.
Tak prezentuje się Makijaż ;)



Na twarz nakładam:
baze zieloną Mariza
Podkład kryjąco-matujący Jasny beż Mariza
Puder sypki Mariza
Rozświetlacz/róż Mariza



I w tutorialu ;)


Niestety jest to makijaż który trudno mi było uchwycić na zdjęciach stąd prześwietlone zdjęcia efektu końcowego :/

No i drugi makijaż który wykonałam w połowie kosmetykam Mariza :)

Tym razem makijaz oka tzn cienie użyte były w całości kosmetykami Mariza reszta to moje ulubione produkty do makijażu do których zawsze wracam :)I uwazam,że to jest najlepsze rozwiązanie- nie ma marki która ma WSZYSTKIE genialne produkty i najlepiej się uzupełniać ;)



Użyte produkty:
Górna powieka:
Cień miętowy Matowy "świeża mięta"
"śmietanka" nr 02,
brąz z potrójnej paletki satynowej nr 06 i wewnętrzny kącik z tej samej paletki jasny beż z drobinkami
Dolna powieka:
'świeża mięta" oraz Paletka nr 02 matowa najciemniejszy fiolet






Justyna :)

poniedziałek, 23 marca 2015

Moroccanoil - zabieg na włosy jak działa?




Kochani :)
Wyjątkowo inny post niż zwykle ;)
Nie o makijażach czy kosmetykach kolorowych a o produktach do włosów ;)

Dlaczego ten post?
Ponieważ zadbane włosy to taka sama wizytówka nas samych jak ładne dłonie i paznokcie oraz piękny uśmiech .
Te trzy rzeczy są moim zdaniem wizytówka każdej Kobiety i nie powinnyśmy o tym zapominać ;)
Chciałam Wam opisać i pokazać rezultaty zabiegu który mi wykonała Kasia z Pracowni Połeć i Patyna którą znajdziecie w Tarnowie.
Czemu o tym pisze?
Ponieważ tylko w tym salonie w Tarnowie znajdziecie te produkty do stylizacji włosów oraz oczywiście na internecie,jeśli nie macie po drodze do Tarnowa ;)

______________________________
Przejdzmy do rzeczy ;)
_______________________

Moje włosy po bardzo licznym rozjaśnianiu i częstym farbowaniu wymagają specjalnej pielegnacji.
Ciągle szukam dobrych produktów do stylizacji
A tak naprawdę, to czegoś szybkiego, mocno regenerującego oraz nie pochłaniającego dużo czasu. ;)

I tu z pomocą przyszła mi Kasia :)
Moja fryzjerka ;)
Zaproponowała mi zabieg regeneracji włosów Kuracją Moroccanoil.

.............................................

Kilka słów od producenta:
Kuracja Moroccanoil® to uniwersalna, odżywiająca i niepozostawiająca osadu receptura, którą stosować można jako odżywkę, preparat do stylizacji lub wykańczający fryzurę. Działa doskonale w połączeniu z innymi produktami a nawet wspomaga suszenie włosów. Kuracja ta odbudowuje i poprawia kompletnie kondycję włosów. Odbudowuje ich strukturę i siłę poprzez przywrócenie utraconych protein, dodaje blasku poprzez dostarczenie kwasów tłuszczowych, kwasów omega-3 i witamin oraz chroni włosy, wprowadzając do nich przeciwutleniacze. Łatwo wchłaniana, wypełnia natychmiast ubytki w strukturze włosa powstałe na skutek gorąca, stylizacji oraz niekorzystnego wpływu środowiska.
Kuracja Moroccanoil®

Kasia do moich włosów zastosowała również:
Wzmacniająca włosy Maske ( do włosów osłabionych i zniszczonych)
.......................................................

Wzmacniająca włosy maska to rewitalizująca kuracja o szybkim działaniu regenerującym dla włosów słabych, zniszczonych lub często farbowanych. Widoczny efekt już po 5-7 minutach. Ta wysoce skuteczna receptura, dzięki bogatej zawartości olejku arganowego i białka wzmacnia i odbudowuje strukturę włosów zniszczonych przez zabiegi chemiczne lub stylizację termiczną. Maseczka nasyca osłabiony trzon włosa proteinami, przez co włosy stają się mocniejsze i piękniejsze.

Wzmacniająca włosy maska



Moroccanoil słynie też z tego :

Kosmetyki Moroccanoil na całym świecie mają taką samą cenę a więc lepiej kupować je w rekomendowanym miejscu aby uniknąć podróbek Firma ma zasady - jeśli bierzesz /kupujesz od nich kosmetyki to podpisujesz umowę że nie wolno rozprzestrzeniać ich w internecie, Można je kupić albo w salonie albo tylko na ich stronie i wszędzie tyle samo kosztują. Na allegro jest kilka sztuk i są o wiele droższe niż w salonie,więc warto kupić tylko w rekomendowanym miejscu. Jeśli chcesz zakupić kosmetyki w ich oryginalnym sklepie- tu masz odnośnik ;) SKLEP
A teraz moje odczucie ;)


_______________________
Efekt miał sie utrzymywać od 1tyg-2 tygodni
Jestem teraz po 5 dniach od kuracji
I w ogóle nie używam odżywek ani masek do włosów ;)
Jak na mnie to barrrdzo długo.
Moje włosy,są niesforne i żyją swoim życiem :) jeśli ich nie "ujarzmie" jakimiś produktami do stylizacji mam z nimi duży problem...
A tu taka miła niespodzianka ;)

Pierwszy dzień po zabiegu - włosy Tylko wysuszyłam i genialnie mi się układały ;)
Kolejne dni (codziennie myję włosy) były już bardziej leniwe ;)
Szłam spać z mokrymi włosami co NIGDY im nie służylo - czyli musiałam je wiązać wysoko w koka ;)
A teraz idę spać z mokrymi włosami (bez odżywki!!!) i genialnie mi się układają :)

Ponieważ moje włosy są grube,sztywne i ciężkie nie oczekuję cudów i nie spodziewałam się że ten zabieg utrzyma sie kilka dni a do tego sprawi że moje włosy w końcu same zaczną mi się układać ;)
A jednak :)

Miłe zaskoczenie- zabieg zadziałał na mnie bardzo intensywnie :)
Do tego cuuudowny zapach który po 2myciach głowy jeszcze sie utrzymywał :)
Zabieg trwał około godziny w Salonie,co nie świadczy o tym,że nie możecie sobie sami zakupić te kosmetyki :)

Wystarczy odwiedzić Pracownie Połeć i Patyna,badz poszukać produktów na internecie ;)
Za zabieg w Salonie Fryzjerskim zapłacicie ok. 60zł :)

Zabieg oceniam bardzo wysoko i szczerze polecam :)
Oczywiście nie jestem Wam w stanie doradzić który produkt będzie dla Was odpowiedni z tej serii,każda z Was musi indywidualnie dopasować produkty do swoich potrzeb,natomiast oferta jest Bardzo szeroka i napewno każda z Was znajdzie coś dla siebie :)

__________________________
A żeby tradycji stało się za dość ;)
Efekty zabiegu przedstawiam Wam poniżej na zdjęciach :)


 Takie miałam włosy "zaraz po przebudzeniu"
bez suszenia i układania


 

A tu już po zabiegu i delikatnym podcięciu włosów,aby nabrały lekkości :)





I zaraz po wyjściu od fryzjera - postanowiłam Wam jeszcze wraz z makijażem uwiecznić moje włosy ;)



Oczywiście chcę podziekować Kasi :)
Mam nadzieję że godnie będę reprezentować zabieg i kogoś skuszę- bo naprawde Warto :)
ja już się nie mogę doczekać kolejnego :)







Dziękuje za odwiedzenie mojego bloga ;)




Justyna