Obserwatorzy

wtorek, 20 stycznia 2015

The Balm kontra Zoeva,ktora palete Nude wybrac.

 Przychodzę do Was z postem poświęconym porównaniu dwóch paletek Nude.
Wybrałam paletki które są najczęściej kupowane w kolorystyce Nude.
Są to paleki łatwo dostępne internetowo (w większości drogerii internetowych )oraz Paletke The Balm można od niedawna kupić w Drogeriach Douglas.

Obie mam już kilka m-cy więc mogę się wypowiedzieć na ich temat coś więcej ;)




Zacznę od paletki The Balm "Nude"



Kartonowa paletka magnetyczna,która jest genialnie wykonana - wygląda jak czekolada :)
Magnesy bardzo dobrze trzymają zamknięcie,więc nie ma możliwości aby sie sama otworzyła.
Paleta składa sie z 12 cieni o łącznej gramaturze 11,08g
Czyli jeden cień ma około 0,92g
Cienie są róznej faktury i pigmentacji
Znajdziecie tu cienie: perłowe,z drobinkami oraz matowe.
Każdy zestaw jest podzielony na 2 części dopasowane do urody.
Od rudych po blondynki aż do szatynek i brunetek.
Kolory które znajdzieciew zestawie to :
-sassy
-snobby
-stubborn
-stand-offish
-selfish
-sultry
-sophisticated
-seductive
-sexy
-silly
-serious
-sleek
Nazwy raczej nie podpowiedzą Wam jaki to jest kolor ;)
Natomiast jest to fajna odskocznia od nazw standardowych ;)
Lepiej brzmi wykonałam makeup cieniem "sexy" niż "bordem" ;) ;)

Kilka swatchy:












Tył opakowania jeszcze raz przypomina nam nazwy cieni w razie gdyby nam sie starły przy cieniach
A dodatkowo jest zdjęcie pędzelka który mi zaginął ;)



Po otwarciu producent zapewnia trwałość cieni tylko 12m-cy



W zestawie poza cieniami jest pędzelek -powiem szczerze że nawet nie najgorszy,ale gdzieś go zapodziałam :/ jak to ja ;)

INCI:

Moja opinia:

-Cienie Bardzo dobrze napigmentowane
-Super się łączą z innymi cieniami innych marek
-Fajnie współpracują blendując je nawet dłuższą chwile.
-Minus duży za osypywanie sie w trakcie wykonania makijażu- obowiązkowo najpierw zrobić makijaż oka pózniej dopiero nałożyć podkład.
-Kolorystyka bardzo różnorodna-mimo,że jest to paleta Nude możecie znaleść w niej różnorodne cienie.
-Lusterko duże które nie zniekształca ;)
-cena około 113zł czyli wychodzi jeden cień za około 10zł
(cena przystępna)
Ogólnie 5/6 pkt za osypywanie się cieni,oraz za krótką date przydatności ;)




_______________________________________________________________


A teraz kolejna Paletka Nude od Zoevy
"Naturally Yours"





Paleta od Zoevy składa się z 10cieni do powiek
Są to cienie perłowe badz matowe.
Gramatura to 1,5g jednego pojedynczego cienia.
Porównywanie do cieni Makeup geek (które mają 1,8g)czy do cieni Inglot w starszej wersji.
bez parabenów,wolne od olejów,z wit.E
Kolory w palecie to:
-pure
-first love
-soft&sexy
-casual elegance
-smooth harmony
-sweet sound
-forever yours
-lovely monday
-slow dance
-timeless chic

Nazwy kojarzą mi się z miłościa .
Paleta była chyba stworzona o miłości ;)

Jak widać moja paleta jest już "zmasakrowana" przeze mnie ;)
Używam jej praktycznie codziennie jako baze do mocnych makijaży,aby wydobyć oko badz do klasycznych dziennych i ślubnych makeup'ów ;)

Kilka swatchy:

 











Plus za trwałość cieni po otwarciu: 36m-cy

 

INCI:




Moja opinia:
- Bardzo dobra pigmentacja (najlepsza jaką uzyskałam z pomocą tych cieni była na bazie matującej Zoevy)
-Bardzo dobrze dopasowane kolory które genialnie się ze sobą stapiają i nie ma możliwości aby były widoczne przejścia między cieniami jeśli choć troche je wyblendujecie ze sobą.
-cena zdecydowanie na plus za cała paletę około 72zł (maksymalnei) czyli jeden cień wychodzi około 8zł
- Paleta również z kartonu,który ma mocne magnesy i mi sie nigdy sama nie otworzyła ;)
-Nie osypuje się! spokojnie można wykonać pełny makeup twarzy i na koniec zostawić sobie oczy ;)
-Genialnie współpracuje z cieniami innych marek.

Moja ocen: 6/6
jest to moja ulubiona paleta Nude do której wracam codziennie i nieraz mnie wybawiała z opresji ;)


__________________________________________________________________________

A teraz dla porównania swatche obu paletek
Dla jeszcze nie zdecydowanych którą mają sobie zakupić ;)






 
Od góry paletka "Nude" The Balm
od dołu paletka "naturally Yours" Zoeva
Z różnych perspektyw ;)
 









 Do mnie przemówiła bardzij paletka Zoevy
I to ona w tym pojedynku jest zwyciesca DLA MNIE ;)

Nawet patrząc na kolorki paletka Zoevy bardziej przypomina kolory Nude niż Paleta The Balm
Więc jeśli chcecie typową palete tzw."nudziak" proponuje Zoeve natomiast jeśli pragniecie troche inne kolory jak róż,bordo,brązy itp paleta The Balm także powinna Was zadowolic ;)

Zdradze Wam jeszcze jedną ciekawostke ;)
The Balm bardzo przypomina mi kolorystycznie cienie Makeup geek ;)
Więc jeśli marzy Wam sie aby mieć jakieś cienie MUG spokojnie możecie się skusić na The Balm
Będą odpowiednikiem do Makeup Geek ;)
Jeśli ktoś jest zainteresowany postaram się zrobić post porównywawczy The Balm kontra Makeup Geek ;)

Natomiast Zoeva ma swoje kolory które się nie powtarzają tak jak inne marki i nie chodzi mi tu głównie o Palete Naturally Yours ale także o palety "retro Future " czy "rodeo drive" ;)



dzięki za zaglądnięcie na post
Będę wdzięczna za każdy komenatarz-staram sie odpisywać na Wszystkie Wasze pytania ;)


Justyna



















niedziela, 11 stycznia 2015

GlamSponge od GlamShop hit czy Kit?+ wyniki Rozdania

 Mam dla Was krótkie porównanie słynnych w świecie makijażu jajeczek BeautyBlendera do tańszej wersji GlamSponge:)

Ja swoje oryginalne jajeczka BB mam już od maja 2014 i powiem szczerze że jest to moje 3 jajo.
Dlaczego ?
Bo najpierw pierwsze używałam do każdej klientki (czyli licząc tygodniowo przykładowo 10-15x było porządnie prane.) Wytrzymało około 3-4m-cy ciągłego prania,tym bardziej że nie miałam wtedy jeszcze odpowiedniego mydła więc co było pod ręką tego używalam ;)
Kolejne drugie jajeczko Beauty Blendera odpakowałam we wrześniu 2014 (i to jest to zużyte już na zdjęciach) i dopiero po jakiś 2m-cach ciągłego używania go kupiłam 3 i wtedy już na zmiane używałam "jajek" do klientek.
Wtedy dopiero też za naradą mojej kochanej siostry ;) trafiłam na mydło PROTEX które super odkaża jajeczka i dokładnie je domywa.Więc z każdym beauty blenderem moja świadomość jak o niego dbać jest coraz większa ;)

Teraz mam 3 jajeczko które jest moim zdaniem jeszcze dobre i pewnie posłuzy mi ze 2m-ce cotygodniowego używania.
Tak wygląda nowe 'świeże" dziewicze jajo ;)




Tak wygłada jajeczko które jest używane od około pół roku kilkanaście razy w tygodniu



A tak wygłada już jajo zużyte ,sfaktygowane używane naprawde niezliczoną ilość razy,które mam od około 8mc-y ;)





 Ale Ci co maja BB wiedzą co piszę i nie na tym chce się skupić w dzisiejszym poście.

A mianowicie dziś chciałam Wam porównac MOJE i tylko Moje odczucia co do podróbki slynnego BB a mianowicie GLAMSPONGE kty można zakupić w sklepie Glam-Shop.

Jajko od Glam-Shop mam od około 2-3m-cy
Używane było naprawde sporadycznie-raz w tygodniu (jak zapomniałam wyprać BeautyBlender badz mi się nie chciało ;) tak tak....jestem leniwa)
Wtedy na "czarna godzinę" wyposażyłam się w tańszą wersje BB
Oryginalne Jajeczko od BeautyBlender kosztuje około 80-90zł (w dwupaku dałam 139zl)
natomiast GlamSponge około 20zł więc można sie skusić prawda?

Kilka słów odemnie o tym produkcie:
Okropnie zle się wyciska z niego wodę,robi się dziwnie śliski i tępy.Trzeba mieć dużo pary w rękach (czego nie radzę robić na siłe)badz mocno wyciskać w np ręcznik papierowy.
Bardzo długo schnie.
Zniekształca sie po "praniu" i nie wraca już do swojego oryginalnego kształtu,chyba że jak jest całkiem nowy.
Podkład aplikuje w miare dobrze,ale mam wrażenie że śliska się po twarzy.
trzeba się zdecydowanie nauczyć nim obsługiwać.
Cena na jego korzyść,ale nic więcej.
Szybko porobiły się w nim dziury i popękał.
W porównaniu do oryginału gdzie prawdziwy BB używałam 10-12x dziennie tego po 2x pod rząd coraz gorzej sie "wyciskało"i wyglądał na szaro-bury a nie czarny ,aż wstyd było z takim jajkiem podejść do klientki która mogła mieć wrażenie że jakąś spłowiałą gąbka wykonuje jej makeup ;)

Oto mój GlamSponge
Chyba mówi sam za siebie :/

ja napewno się na niego już nigdy nie skusze :/
 




 A tu wszystkie 4szt które posiadam.
czyli GlamSponge do wyrzucenia!
beautyBlender zużyty lekko popękany z 'rozszerzonymi porami" ;)
BeautyBlender jeszcze w użytku,ale jego dni są policzone ;)
I nowe moje kochane cacko najbardziej różowe :)

Jak widać te jajo które mam od 8m-cy i było 10x częsciej używane od GlamSponge jest w dużo lepszym stanie niż rzadko kiedy używane GS.

(p.s.Ci co nie wiedza,oryginalne Jajeczko Od BeBe strasznie farbuje przy praniu stad ten dużo jaśniejszy kolor od nowego)








Mam nadzieję,że komuś się przyda ten post.
Rozwieję wątpliwości czy kupować czy nie ;)

Słyszałam też pozytywne opinie o tym jajeczku od Glam-Shop więc do was należy czy się skusicie i wypróbujecie ;) Możliwe że poprostu miałam wadliwą serie,natomiast nawet jeśli by nie pekł mi tak strasznie to i tak jego zbita formuła mi nie odpowiada ;) więc ja zostaje przy oryginalnym BeBe



:)
Justyna



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

MAM DLA WAS WYNIKI ROZDANIA KTÓRE PODAŁAM JUŻ 3DNI TEMU ALE WIDZĘ ŻE NIKT NAWET NIE ZAUWAŻYŁ ;)




WYGRYWA
NA BLOGU



NA FANPAGE
Gosia Albecka

To już drugie losowanie (za pierwszym razem osoba zostala zdyskwalifikowana z powodu niespelnienia warunkow)|Gosia ma czas do  18 stycznia


WYNIKI PODAŁAM 07.01.2015
DZIEWCZYNY MIALY 5DNI NA ZGLOSZENIE SIE DO PODANIA ADRESU ZE WZGLEDU NA TO ZE POSTY WOGOLE NIE BYLY WIDOCZNE DAJE WAM JESZCZE 3DNI
PO TYM CZASIE WYLOSUJE KOLEJNE OSOBY


PROSZE O KONTAKT DO 15.01.2015 INACZEJ PO TYM CZASIE WYLOSUJĘ KOLEJNĄ OSOBĘ :)


:)